Hazardowa Okupacja – Kontrowersyjne wywiady z Jackiem Kapica.

jacek kapica

Ministerialny obiekt westchnień niejednej z kobiet – Jacek Kapica, ostatnimi czasy udziela kilku ważnych wywiadów. Przyszłość pokera sportowego stoi pod wielkim znakiem zapytania. Tym bardziej że były wojskowy, wysoko postawiony urzędnik służby celnej, z niewyobrażalną rzetelnością, rygorem i wojskową dyscypliną punktuje każdego, kto stanie mu na drodze. Obecnie Minister Finansów musi zmagać się z dziennikarzami, zadającymi niewygodne pytania, mistrzostwami w skokach narciarskich w Zakopanem, Sejmową Komisją Śledczą i automatami z misiami... Tak! Automatami z misiami!

Sprawie tej bliżej się przyjrzał dziennikarz serwisu Money.pl. Mimo kontrowersyjnej oceny Jacka Kapicy w środowisku pokerzystów, autor opracowania przyznaje, że to jeden z bardziej porządnych i uczciwie podchodzących do sprawy polityków. Być może, że będzie to jedyny pozytywny bohater afery hazardowej, której nowe losy poznajemy codziennie w telewizji. Minister Kapica odpowiadając na kolejne pytania, ujawnia, że nigdy nie był w żadnym kasynie ani nie uczestniczył w grze hazardowej. Przyznaje, że jego jedyną słabością jest Lotto. Zdarza mu się od czasu do czasu zagrać*.

Tematem po raz kolejny, wyniesionym pod niebiosa, jest problem jednorękich bandytów i hazardu na ulicy. W cieniu tych spraw umyka cicho problem pokerzystów. Polityka antyhazardowa państwa została przestawiona z celów fiskalnych na społeczne. Mianowicie zaniechane zostaną próby śrubowania podatków od gier i nakładania kosztownych licencji na operatorów, na korzyść zakazu ich uprawiania i w konsekwencji całkowitej likwidacji. Ustawodawcy uczą się na błędach i przyznają, że antyhazardowa polityka fiskalna nie sprawdzi się w polskich realiach. Rynek cały czas jest nienasycony i prawdopodobnie duże opłaty nie spowodowałyby usunięcia hazardu z ulic. Dochodzimy w tym momencie do meritum sprawy. Minister Kapica tłumaczy, że ”(...)nie możemy pozostawić żadnego pola do interpretacji. (...)przepisy muszą być jednoznaczne i nie mogą dawać pola do nadinterpretacji ”. Tak może być tylko, jeżeli zapisy prawne formowane są w sposób prosty, przejrzysty, bez wyjątków i zawiłości niczym ustawa Prawo Ochrony Środowiska z 2001 roku. Mankamentem takiego sposobu rozdzielania rzeczy na dobre i złe, jest fakt, że wszystkie te, zawierające w swej istocie domieszkę, choćby jednoprocentową złego bytu, z góry traktowane są jako skażone i patologiczne. Podobna sytuacja dotyczy pokera sportowego Texas Hold'em i wspomnianych automatów losujących z pluszakami.

Metody, jakie zastosuje Państwo w walce z internetowymi hazardzistami, są nam wszystkim dobrze znane. Nakazy wystosowane do operatorów i providerów w sprawie blokowania stron. Brak dostępu do usług e-hazardowych z polskich serwerów. Kontrola i blokada przelewów bankowych. Nad szczegółami nadal prowadzone są prace. Ciekawostką jest odpowiedź Ministra Kapicy na problem występowania na rynku takich usługodawców jak Moneybookers i Neteller. Minister Finansów lakonicznie odpowiada: ”No wie Pan... Ale mamy nic nie robić? To jednak podnosi koszt uczestnictwa w takiej grze, a więc także ogranicza dostęp. ” Tym optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszy artykuł z serii Okupacja Hazardowa. Legislatorom życzymy, aby tak robili, aby się nie narobili, ale coś zrobili.

*Wszystkie zakłady totalizatora sportowego są grami o ujemnej wartości oczekiwanej, tzn. że w długim okresie każdy przegra postawioną sumę pieniędzy. Totalizator Sportowy jest więc największym dostawcą „legalnych” usług gier losowych/hazardowych w Polsce. Większość obywateli nie zdaje sobie z tego sprawy. Niepokojący jest fakt, że grający przejawiają oznaki hazardu patologicznego – marzenia o wygranych i celach, na które przeznaczą pieniądze. Minister Kapica uporczywie broni Totalizatora tłumacząc, że nie drenuje on kieszeni graczy, ponieważ zakłady opiewają na niskie sumy. Na tym sprawa zostaje zamknięta. Ekipa PokerNews.pl zadaje sobie jednak pytanie: ”Co z graczami, którzy dokonują mulit-zakładów, lub kupują kupony seriami po 20-30 sztuk, na chybił-trafił?”.

Źródło:
money.pl
mf.gov.pl
Gazeta Prawna Nr 26, 8 Luty 2010

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?