EPT Kopenhaga Dzień 3 – Romanello przewodzi, Eastgate tuż za nim.

romanello

W piątkowe popołudnie, pozostałych w turnieju 76 graczy usiadło ponownie przy zielonych stolikach w walce o miano najlepszego. Pierwsze dwadzieścia eliminacji nie będzie wynagrodzone odpadającym pokerzystom. Dopiero gdy w grze zostanie 56 zawodników, zacznie się walka o prawdziwe pieniądze. Po 8 godzinach zmagań, na koniec dnia, Roberto Romanello zapewnił sobie pozycję chipleadera i wspaniały start w dalszym etapie EPT, który zacznie się już w sobotę.

Romanello zawdzięcza przewodzenie w turnieju, dzięki bardzo agresywnemu startowi. Dzień zaczynał na 5 miejscu i wcale nie zapowiadało się, że poradzi sobie na głębokiej wodzie, wśród rekinów pokera. Jednakże Walijczykowi sprzyjali Bogowie szczęścia. Dzięki nim wygrał niesamowite rozdanie. Jego {K-Hearts}{J-Clubs} potrzebował ogromnej pomocy w starciu z {A-Spades}{Q-Hearts} Simon'a Nybo. Szczęście nadeszło w przedostatniej chwili, na turnie: {Q-Clubs}{5-Clubs}{A-Clubs}{10-Diamonds}. Tym samym Simon jako pierwszy żegna się z marzeniami o wygranej. Romanello dostaje ogromny zastrzyk żetonów. Mimo tego głód zwycięstwa nadal pchnie go do przodu, a dzięki amunicji ma czym walczyć z kolejnymi rywalami. Dzięki odrobinie szczęścia i wyczuciu sytuacji kontynuuje swój misterny plan budowania pozycji chipleadera. Porywa się też na odrobinę nonszalancji – z nudów między rozdaniami tworzy imponujące konstrukcje ze swoich żetonów.

Turniej zwolnił tempo, gdy w Evencie pozostało 57 graczy. Rozpoczęto grę Hand-for-Hand. Wyłonienie ”bubble-boy'a trwało aż cały level blindów. Ostatecznie Morten Guldhammer i jego {K-Hearts}{10-Clubs} napotkało na opór {Q-Clubs}{Q-Hearts} Craig'a Hopkins'a. Hopkins, tak jak jego przeciwnik, był na shorcie i nie miał za dużego pola do manewru. Na flopie, na którym pojawił się król, był zmuszony dołożyć swoje pozostałe żetony...

Po odpadnięciu ostatniego zawodnika przed miejscami płatnymi, gra nabrała niesamowitego tempa. W krótkim czasie trzech mężczyzn po prostu wyparowało z turnieju. Skondensowali się przy managerze kasyna, gdzie odebrali swoje czeki: Alfio “aLFiosNob” Battisti, Yury Kerzhapkin i Richard Grace.

Kilka okrążeń stolika później, gwiazda drużyny PokerStars Pro – Bertrand „ElkY” Grospellier odpada na 40 miejscu. Do jego upadku przyczynia się Anton Wigg z pocketem {6-Spades}{6-Diamonds}. ElkY nie pokazał swojej przegrywającej ręki, jednakże definitywnie nie był w stanie pobić Fulla utworzonego na stole: {6-Clubs}{3-Spades}{Q-Hearts}{3-Diamonds}{4-Hearts}. Po tej przegranej Elkiemu pozostaje tylko na kilka blindów, co oznacza, że w krótkim czasie musi zaatakować. Tak się właśnie staje. Dostaje w miarę grywalną rękę – {10-Diamonds}{J-Diamonds} i gra o wszystko. Rękawice podnosi internetowa zmora Elk'iego – Kristoffer „Sumpras” Thorsson. Jego {A-Spades}{7-Diamonds} przesądza o losie byłego gracza StarCraft'a. Thorsson'owi wcale nie poszło o wiele lepiej, odpada 4 pozycje dalej, na 36 miejscu.

Po eliminacji Elk'iego, ostatnim graczem reprezentującym barwy drużyny PokerStars Pro został Duńczyk – Peter Eatgate. Były mistrz świata miał bardzo trudny początek dnia. Zanotował jedną wpadkę – podwoił Julien Haution w rozdaniu As-Dama vs As-Król. Po tym zdarzeniu Eastgate szybko skorygował swoją grę, a jego stack zaczął rosnąć. Trzeci dzień zmagań zakończył na miejscu 7, ze stackiem 726,000. Prawdopodobieństwo, że Eastgate wygra swój pierwszy turniej EPT, jest większe niż kiedykolwiek.

Następny dzień zmagań, już czwarty, rozpocznie się po sobotnim obiedzie. Na pozycji chip leadera wystartuje wszystkim dobrze znany Romanello. W grze pozostało 24 zawodników. Kilkunastu z nich musi jeszcze odpaść, zanim zaczniemy zastanawiać się nad obsadą finałowego stolika i odds'ami na zwycięzcę.

Wideorelacje z tego eventu znajdziesz na głownej stronie Pokernews.pl, w dziale "Video's", a livereporting na Pokernews.com.

Chcesz też zagrać na turnieju EPT? Zarejestruj się na Pokerstars!

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?