Poker Babes - Jennifer Leigh

jeyleigh

To ciężkie, ale ktoś musi to robić, więc zaczęłam łapać wszystkie najgorętsze pokerzystki dookoła. W tym tygodniu Jennifer Leigh była wystarczająco miła i oderwała się na chwilę od pokera, pisania i robienia zdjęć, po to, by odpowiedzieć na kilka moich pytań. Oto, o czym rozmawiałyśmy…

Em: Jaki był Twój pierwszy kontakt z pokerem?

Jen: Miałam dwadzieścia lat i studiowałam na Uniwersytecie Delaware pre-law [znalazłam tłumaczenie, że to „domniemanie prawne” ;|]. W pokera wprowadził mnie Bobby Boyd (brat Dutcha Boyda). Znaliśmy się, odkąd miałam trzynaście lat i byliśmy związani z podziemnymi grupami hackingowymi. Zasugerował mi, żebym ściągnęła pokerowe oprogramowanie i uzależniłam się dzięki pierwszemu sit&go za 5$. Wyszłam z domu i złapałam kilka książek dotyczących teorii pokera, by nauczyć się tak wiele, jak to tylko możliwe. Nie zaczęłam jednak grać profesjonalnie aż nie skończyłam dwudziestu jeden lat. Moje oceny zaczynały być kiepskie, ale mój bankroll wzrastał. Opuściłam uczelnię i wkrótce poker stał się moim życiem.

Ludzie mieli wrażenie, że „jennicide” jest mężczyzną, ponieważ zawsze wygrywałam dużo turniejów online. W 2004 rzadko można było oglądać kobiety grające w pokera online, więc zostałam zaproszona do programu telewizyjnego „Poker Royale: Battle of the Ages” z Danem Harringtonem, Miami Johnem Cernuto, Barbatą Enright, Mike’em Graczem i Evelyn Ng i innymi. Wygrałam dwa wstępne pojedynki przeciwko Danowi Harringtonowi i Miami Johnowi i skończyłam w sumie piąta za $16,000. Grałam wtedy mnóstwo turniejów i zaczęłam przygodę z grami cashowymi i ciężko pracowałam na powiększenie bankrollu po to, by grać eventy na żywo. Cashowałam w kilku WPT i dotarłam do szesnastego miejsca na jednym WSOP.

Em : Bardziej lubisz grać na żywo, czy online?

Jen: Aktualnie gram głównie cashówki online, ale planuję wrócić do gry na żywo i zagrać kilka eventów WPT , no i w końcu zacząć przygotowania na WSOP 2010. Ostatnim razem, gdy grałam na żywo, kręciłam program telewizyjny dla Playboy TV Network nazywany „Sam’s Games”, z kilkoma komediantami. Nie poradziłam sobie zbyt dobrze, było niewiarygodnie ciężko zachować kamienną twarz, kiedy Artie Lang siedział naprzeciwko mnie, Dave Attell był po mojej prawej, a Norm McDonald po lewej stronie. Oczywiście było to tylko doświadczenie!

Em: Jaki styl gry preferujesz?

Jen: Zależy od gry. W turniejach jestem zazwyczaj TAG, ale w grach cashowych wszystko zależy od tego, jak toczy się gra. W cashówkach wolę przystosowywać się do moich przeciwników.

Em: Gdybyś wybierała graczy do teamu pokerowego, kogo wybrałabyś i dlaczego?

Jen: Cóż, chciałabym wybrać wygrywający team, to na pewno. Wybrałabym Jennifer Harman, Annette Obrestad (Anette_15), Toma Dwana (durrr), Carmela Petresco, Evelyn Ng i oczywiście Phila Ivey’a.

Em: W co się ubierasz, by grać w pokera i jaki to ma wpływ na Twoją grę?

Poker Babes - Jennifer Leigh 101

Jen: Kiedy gram w pokera, wiesz mi, lub nie, mam na sobie halkę, albo coś sexy. To bonus, ponieważ nikt oprócz mojego chłopaka nikt mnie nie widzi. A on uważa, że to sexy, gdy gram w bieliźnie i wygrywam.

Em: Grałaś, lub czy kiedykolwiek chciałaś zagrać w rozbieranego pokera?

Jen: Nie, ale mój Playboy Issue mówi, że tak… ale nie… Gram w pokera tylko na pieniądze.

Em: Uważasz, że to trudniejsze, czy łatwiejsze, gdy przy stole pokerowym prócz Ciebie grają sami mężczyźni?

Jen: Wolę grać z mężczyznami, ale nie sądzę, by było to łatwiejsze, bądź trudniejsze.

Em: Gdybyś była zwierzęciem, jakie zwierzę by to było?

Jen: Byłby to liger [młode samca lwa i samicy tygrysa – przyp. tłum.]. One naprawdę istnieją.

Em: Kto według Ciebie jest najseksowniejszą pokerzystką?

Who in your opinion is the hottest female poker player?

Jen: Oprócz mnie oczywiście, są to Erica Schoenberg, Evelyn Ng i Carmel Petresco.

Em: Czy bycie atrakcyjnym, czyni, że ludzie traktują Cię inaczej, gdy grasz w pokera?

Jen: Uważam, że jeśli jest się atrakcyjnym mężczyzną, czy atrakcyjną kobietą, jest się w ogóle traktowanym zupełnie inaczej, nie tylko przy pokerowym stole.

Em: … więc przypuszczają, że nie jesteś tak mądra, jak oni?

Jen: Mam taką nadzieję!

Em: Jeśli my, dziewczyny, zagrałybyśmy razem, mogłybyśmy pokazać facetom, jak to się robi?

Jen: Oczywiście… ale ten obszar nadal jest wypełniony testosteronem. Gdyby stosunek ilości mężczyzn do kobiet na turniejach zmieniłby się, byłabym prawie chętna by założyć się, iż kobiety zdobyłyby o wiele więcej tytułów i sukcesów.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?