Hazardowa okupacja – Ustawa hazardowa oczami Dziennika

ustawa poker

Ustawa hazardowa zbiera swoje żniwo już 16 dzień. Tym razem konsekwencją jej wprowadzenia bliżej przyjrzeli się dziennikarze serwisu dziennik.pl. Sylwia Czubkowska, autorka artykułu, wytyka wszystkie błędy rządowi Donalda Tuska, który zrównał pokera Texas Hold'em z Black Jackiem i innymi grami, typowo losowymi.

W ustawie o grach hazardowych nie została wprowadzona definicja pokera sportowego. Poza tym nałożone zostały ogromne ograniczenia na pokerzystów w ogóle. Najbardziej bolesnym efektem regulacji prawnych jest wycofanie się dwóch poważnych inwestorów z polskiego rynku – podaje Pani Sylwia. Jednym z nich są organizatorzy European Poker Tour (EPT), największego festiwalu pokerowego w całej Europie! Twórcy EPT wycofali się, ponieważ zapisy nowej ustawy są bardzo restrykcyjne i przede wszystkim niejasne!

Texas Hold'em i Omaha już od kilku lat stopniowo podbijają serca wielu graczy. To gry, w których los ma znaczenie, jednakże nie tak duże jakby się wydawało. A przy odpowiedniej strategii, taktyce gry i dyscyplinie można sobie wypracować nad przeciwnikami ogromną przewagę. Podobne zdanie, iż poker to gra umiejętności, popiera dr Mikołaj Czajkowski, który jest wykładowca na wydziale zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Dr Michał podkreśla, że poker to gra logiczna i tak się ją traktuje na całym świecie. W celu potwierdzenia swoich słów, organizuje nawet wykłady dla studentów na temat Texas Hold'em, przybliżając tajniki gry.

Niestety rząd Donalda Tuska stawia na delegalizację pokera. I jak do tej pory wchodzi mu to świetnie. Zostały wprowadzone poważne ograniczenia w grze. Zgodnie z nimi, pokerowe gry mogą być organizowane jedynie w formie turniejów. Na co najmniej 21 dni przed turniejem konieczne jest dodatkowo przekazanie do Ministerstwa Finansów listy graczy, którzy wezmą udział w Evencie. Liczba graczy wyrażających chęć zagrania w turnieju nie może być niższa niż 10 osób.

Paweł Abramczuk, prezes Polskiej Federacji Pokera Sportowego, bardzo się oburza z tego powodu. Przytacza realia towarzyszące turniejowym zapisom oraz coraz popularniejszej metody późnej rejestracji (Late Reg.). Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie zapisywał się do turnieju na 21 dni wcześniej. Rynek jest tak płynny, że w tym czasie może pojawić się nawet kilkanaście lepszych ofert w innych regionach!

Pokerzyści nie pozostają bierni. Cały czas zbierane są podpisy pod petycją, której celem jest zwrócenie uwagi na krzywdzące zapisy w ustawie oraz zmiany obecnego prawa. Pierwsze oficjalne działania w tym celu zapoczątkowała Polska Fed racja Pokera Sportowego. Do Ministra Finansów został wysłany wniosek o uznanie pokera sportowego, jako gry umiejętności. W cała akcję ma zostać też aktywnie włączony Rzecznik Praw Obywatelskich.

Czekamy na dalsze, dziennikarskie relacje.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?