Pięć rzeczy, których nie znajdziesz na turniejowym szlaku

Pięć rzeczy, których nie znajdziesz na turniejowym szlaku 0001

Hostessa PokerNews, Gloria Balding, relacjonowała pokera z bliska przez cztery lata. Ostatnie 14 miesięcy podróżowała po świecie w poszukiwaniu pięciu rzeczy, których nie zobaczymy na turnieju pokerowym. Oczywiście, po miesiącach poszukiwań i badań, udało jej się odkryć, co zobaczymy podczas turniejów, a czego nam dalej będzie brakowało.

5. DEZODORANT

Zobaczymy (a właściwie poczujemy) zapach tak charakterystyczny od lat dla większości turniejów. Mimo złączonych sił Amerykańskich gigantów w branży higienicznej, nadal nie udało się znaleźć sposobu na zneutralizowanie zapachu podczas pierwszego dnia turnieju. Można być im za to wdzięcznym. Na razie najlepszym sposobem, by opisać warunki w pierwszym dniu każdego turnieju, jest słowo: dojrzały. [RIPE – po angielsku] (Od razu na myśl przychodzi nam dojrzałe, francuskie wino). Amerykanie używają też tego słowa do określenia zapachu po dwu-tygodniowym strajku śmieciarzy w Chicago. Zostaliście ostrzeżeni!

4. WYRAFINOWANA ODZIEŻ

Zobaczymy: T-shirty Eda Hardy'ego i Affliction [firmy produkujące ubrania i mające status Air Maxów z lat 90tych – przyp. Tłum.]. Zobaczymy także ubrania udekorowane większą ilością kryształów górskich i ogólnym przepychem niż Cesarstwo Habsburgów (1914 r.), w stylu „spójrz jak bardzo mogę przepłacić za moje ciuchy". Trzeba przyznać, że motywy smoków, ninja i tri-balowych tatuaży, oznaczają wzmacnianie wizerunku najbardziej żałosnych graczy online. Taktyka już dawno stosowana przez Polskie „ikony" pokera jak np.: Michał Wiśniewski, a z efektywnością w blogu JD. Te bardzo odblaskowe ubrania, które mogą, bądź nie, przewodzić prąd, powinny być zakładane wyłącznie wtedy, gdy planujesz podróż w kosmos. To musiało tłumaczyć aluminiowy worek na głowie Guy'a Laliberté przez ostatnie miesiące.

3. INTELEKTUALNA LEKTURA RÓŻNEGO RODZAJU

Na turniejach zdecydowanie spotkamy się z pokerowymi biografiami, każdego gracza, który cokolwiek wygrał lub stracił w karierze. Najnowsze biografie Twoich pokerowych ulubieńców są zazwyczaj sprzedawane niedaleko stanowiska rejestracji. Książki te skupiają się na upadku autora. Przyczyną są głównie prostytutki, zakłady konne i ciuchy Eda Hardy'ego. Historia kończy się oczywiście happy end'em - poker uratował życie autora. Brak innej perspektywy światowej w książkach jest dziwny. Większość pokerzystów ma dyplom z ekonomii, prawa czy psychologii, i powinni być w stanie co najmniej konkurować z personelem Banku Światowego. Proszę powstrzymać się od oceniania, gdy autor wspomnianej pokerowej biografii GRA W KOŚCI o 3 nad ranem, w przypadkowym kasynie, otoczony paniami lekkich obyczajów, podbijając kuponami od zakładów konnych i czapeczkami Hardy'ego. Nie wiesz, przez co przechodził pisarz, oczywiście do momentu, kiedy przeczytasz jego książkę. Wtedy oceniaj!

2. ANTARKTYCZNY TEAM PRO POKERSTARS

Za to zobaczymy Azjatycki team Pokerstars. Mimo że Azja jest największym i najbardziej zaludnionym kontynentem, wszyscy gracze z Azji dostali napis „Azja" na koszulkach, bez dalszego podziału na państwa. Możemy podziwiać flagi egzotycznych krajów jak Paraguay czy Uruguay, niestety nie zobaczymy flag Laosu czy Tajlandii. Widocznie dla organizatora, wszyscy zawodnicy z tego kontynentu byli do siebie tak podobni, że napis „Azja" wystarczył. Nie wiem czy zadowoli to np. graczy z Tajwanu i Chin, którzy nie mają zbyt dobrych stosunków dyplomatycznych.

1. TŁUMY SPONSOROWANYCH ZAWODNICZEK, KTÓRE OSIĄGNĘŁY SWÓJ STATUS PRZEZ DOBRE WYNIKI, CIERPLIWOŚĆ I DUŻO WYSIŁKU.

Zamiast tego zobaczymy wielu pokerzystów bez dealów sponsorowanych, ale również ze znakomitymi wynikami. Wygrane niektórych chłopaków, są równe PKB niektórych mniej rozbudowanych krajów. (Edit Igor: albo powiększeniu się Amerykańskiego długu publicznego w ciągu kilku minut). W każdym turnieju są śliczne dziewczyny zabezpieczone kontraktem, które lubią być fotografowane przy stole, równocześnie oddając stacka nerdowi po lewej, w ramach procesu pogłębiania się w tajemnice pokera.Tymczasem anonimowi gracze online są tak nabudowani dolarami, że śliczna dziewczyna myśli, że można się z nimi umówić – w jednym z najlepszych klubów w Vegas - przy trzech butelkach Crystalu. Wiem, że takie formy sponsoringu kuszą większą ilości kobiet do gry w pokera, niestety wątpię czy to dobrze wpływa na ich wizerunek. Jeśli upieracie się, żeby podpalić mój stanik, najpierw pozwólcie mi go zdjąć.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?