We Wrocławiu Nie Lubią Hazardu

We Wrocławiu Nie Lubią Hazardu 0001

Na chwilę obecną we Wrocławiu są trzy kasyna i cztery salony gier z automatami. Niestety wszystko wskazuje na to, że taki stan rzeczy nie ulegnie zmianie. Plany budowy 2 nowych lokali legły w gruzach po bardzo negatywnym odbiorze planów przez miejskich radnych.

Jak donosi wrocławska Gazeta Wyborcza, Tomasz Czajkowski z Lewicy i Demokratów swoje stanowisko uargumentował tym, że „Wrocław jest nasycony tego typu miejscami". Sprawcą całego zamieszania jest firma Club 777, która chciała otworzyć 2 salony gry z wysokiej klasy automatami, które pozwalają na wygranie nawet kilkunastu tysięcy złotych. Mimo zaproponowania trzech różnych lokalizacji, petycja została niemalże jednogłośnie odrzucona przez rządców miejskich. Czajkowski powiedział „GW", że „W sprawach hazardu była jednomyślność ponad podziałami partyjnymi. Jestem przeciwny, by we Wrocławiu powstawały kolejne salony gier. Jeśli ktoś ma czas na takie rozrywki, to we Wrocławiu i tak może już z nich korzystać."

Zgodnie z ustawą o grach hazardowych na każde 100 tys. mieszkańców miasta może działać jeden salon gier. Teoretycznie Wrocław mógłby mieć dodatkowe dwa lokale hazardowe.

Co na to zainteresowani? Jacek Gasik, dyrektor generalny Club 777, powiedział:

Radni, wydając negatywną opinię co do lokalizacji moich salonów, zdają się mówić, że ustawa, która obowiązuje w całej Polsce, nie obowiązuje we Wrocławiu. Moim zdaniem ich decyzja ogranicza wolność gospodarczą i jest zupełnie niemerytoryczna. Radni nie zastanawiali się nad konkretnymi lokalizacjami salonów, tylko grzmieli o moralności.

Mimo, że Gasik nie ma póki co ani jednego automatu nie tylko we Wrocławiu, ale także nigdzie w Polsce, nie zraża się. Ma w planach zaproponowanie innych miejsc, w których mógłby postawić swoje automaty.

Jesteśmy ciekawi, czy wśród Was są jacyś Wrocławianie? Zachęcamy do wypowiadania się, czy ilość kasyn i salonów gier jest w Waszym mieście naprawdę wystarczająca.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?