Pokerowy Psychiatra, vol 18 - Zdenerwowanie

Pokerowy Psychiatra, vol 18 - Zdenerwowanie 0001

Nie ma znaczenia, czy jest to finałowy stolik Głównego Turnieju World Series of Poker, czy gra $2/$4 w Twoim lokalnym kasynie; pokerzyści się denerwują. Wszyscy widzieliśmy spektakularne porażki Mike'a Matusow, a także pijanych maniaków internetu, którzy spalają się ze wściekłości, gdy Bogu ducha winien gracz na miejsce nr 2 wygrywa z runner runner. Pytanie dlaczego? Dlaczego wszyscy od czasu do czasu tracimy nerwy przy stoliku? Dlaczego niektórzy gracze mniej się wkurzają, a pozostali dymią ze wściekłości już przy najmniejszym potknięciu? Dlaczego?

Zacząłem się nad tym zastanawiać pewnego wieczoru, gdy grałem turniej w Venetian. W pierwszym rozdaniu, zanim wszyscy zajęli swoje miejsca, miałem pocket Queens na small blindzie, a gracz na buttonie otrzymał pocket Jacks. Stracił 2/3 swojego stacka, przeceniając swoje walety i bardzo mocno się zdenerwował. Przez pięć kolejnych rozdań rzucał otrzymanymi kartami w rozdającą, dopóki nie upomniała go, a i tak nie powstrzymało go to przed dalszym użeraniem się z nią. Na szczęście w końcu poszedł na spacer, a następnie, gdy na riverze cudem doszła mu jedna karta, która pozwoliła mu zostać w turnieju, ochłonął, a podczas drugiej przerwy nawet zamienił ze mną parę słów. Był to całkiem dobry pokerzysta, który jednak nie trzymał swoich emocji w ryzach.

Zacząłem się więc zastanawiać, czy to tylko karty mają wpływ na stopień zdenerwowania gracza? To sprowadza się do dużo prostszego pytania: Dlaczego gracze się denerwują? Albo nawet do jeszcze prostszego: Dlaczego ludzie się denerwują?

Gniew jest poprawną reakcją psychologiczną na nadchodzące niebezpieczeństwo. Wraz z biegiem lat niebezpieczeństwo ewoluowało od czysto psychicznego do bardziej subtelnego niebezpieczeństwa językowego. Denerwujemy się, gdy jesteśmy obrażani, lub gdy czujemy się ośmieszeni lub wyszydzani. Wkurzeni jesteśmy również, gdy nasza religia, rasa, praca, lub wyobrażenia są dyskryminowane.

Bardzo często gniew jest rezultatem niezrozumienia lub złej interpretacji słów lub czynów jakiejś drugiej osoby. Innym razem denerwujemy się, gdy rzeczy po prostu nie idą po naszej myśli. To o to chodzi przy stoliku – często złe karty, lub „zła gra" wprawiają graczy w zdenerwowanie. Jednak psychologiczne badania przez lata pokazywały, że gniew (i zdenerwowanie) występuje tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z określonymi czynnikami zanim dojdzie do incydentu, który bezpośrednio wyzwala reakcję.

Wszyscy znamy „gniewnych" ludzi. Są wśród nas ludzie, których pierwszą odpowiedzią na dziejące się wokół nich wydarzenia jest gniew. Są to na ogół mężczyźni i to czyiś ojcowie. Ale te skrajne przypadki pokazują nam, dlaczego ludzie, bez względu na temperament, denerwują się. Proste pytanie, jakie musisz sobie zadać o zdenerwowaniu to: Dlaczego czuję gniew?

Poniżej wymieniłem kilka najbardziej prawdopodobnych prekursorów zdenerwowania przy pokerowym stoliku:

1) Grasz, używając pieniędzy, których nie możesz stracić. Ten przypadek dotyczył naszego nerwusa z Venetian, musiał on pożyczyć $50 od kolegi z sąsiedniego stolika, by wykonać rebuy. Nie powinien brać udział w turnieju, wydając na wpisowe ostatnie $125, tym bardziej, że większość żetonów stracił w pierwszym rozdaniu. Doskonała sytuacja, by się zdenerwować.

2) Byłeś zdenerwowany już zanim usiadłeś do stolika. Złe zachowanie ma więcej wspólnego z tym, że dziewczyna była smutna, że poszedłeś grać, lub z tym, że Twój szef zachowywał się niemiło niż z tym, co się dzieje przy stoliku. Pamiętaj stare powiedzenie: Emocje zostaw za drzwiami.

3) Nie zrozumiałeś zasad gry i wydaje Ci się, że Twoje „umiejętności" zrównoważą wariacje kart. Czynnik ten znany jest potocznie jako czynnik Phila Hellmutha: „Gdyby nie brak szczęścia, wygrałbym każdy turniej." Nikt, naprawdę nikt, nie wygrywa każdego rozdania. Zdarzają się two outery. Dobry pokerzysta rozumie, że czasem laury trafiają do underdoga, bo inaczej szanse na wygraną wynosiłyby 100 do 0 i nikt by nie grał.

4) Z natury jesteś gniewny, a zdenerwowanie to sposób, by wyrazić Twój pogardliwy stosunek do życia. Zasięgnij pomocy. Życie jest za krótkie, by spędzić je w gniewie i złości. Inny sposób – trzymaj się z daleka od stolika. Moje stawki to $200/h, a $400/h, gdy gram z nerwusem. Do następnego tygodnia: mniej nerwów, więcej wygranych, no i więcej frajdy.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?