Przyszłość Pokera Online w Polsce i Na Świecie

Przyszłość Pokera Online w Polsce i Na Świecie 0001

Z pozoru mogłoby się wydawać, że przegłosowany w piątkową noc zakaz gry w pokera, a właściwie zakaz wpłacania pieniędzy na pokerowe konta, który wprowadzono w Stanach Zjednoczonych, w żadnym wypadku nie dotyczy Polaków. Mniej ludzi = więcej pieniędzy – tak pomyślałby laik. Otóż nic bardziej mylnego.

Przypomnijmy, że w piątek, w późnych godzinach wieczornych, w Kongresie Stanów Zjednoczonych przegłosowano projekt ustawy o Internetowym Hazardzie, który ma wprowadzić regulacje uniemożliwiające wpłacanie pieniędzy na konta internetowych poker roomów i innych stron hazardowych. Banki i firmy oferujące karty kredytowe zostaną zobowiązane do kontroli przelewów, tak, żeby ani jeden cent nie został użyty do uprawiania internetowego hazardu. Jeżeli tego nie dopilnują – czeka ich kara. Inicjatorem i „ojcem" ustawy jest Senator Bill Frist, który liczy na to, że zagwarantuje mu to więcej głosów pośród jego prawicowego i religijnego elektoratu. Można przypuszczać, że część sukcesu ustawa ta zawdzięcza temu, ze była dołączona do drugiej, zupełnie niezwiązanej z hazardem i Internetem ustawy, mianowicie Ustawy o Bezpiecznym Porcie. Wszystko leży teraz w gestii Prezydenta USA, który musi podpisać ustawę, by mogła wejść ona w życie.

Chociaż nie wszystkie poker roomy wydały już oficjalne oświadczenia , w których zawarte będą ich plany na przyszłość, to pewne jest, że wspomniana ustawa, gdy tylko zostanie wprowadzona w życie (na co banki mają 270 dni), utrudni życie typowego amerykańskiego pokerzysty. Wprawdzie nie stanie się on przestępcą i nie będzie mu grozić odpowiedzialność karna, gdyż nie o tym traktuje ustawa, jednak brak możliwości depozytowania pieniędzy na stałe uniemożliwi mu rozkoszowanie się hazardem. Nie do końca jest jasna sytuacja prawna dotycząca firm trzecich służących do obrotów pieniężnych, tzw. elektronicznych portfeli (NETeller, Firepay), które nie są rdzennie amerykańskie i nie znajdują się na amerykańskich serwerach, jednak pojawia się coraz więcej głosów, że również one będą musiały przestać robić interesy z amerykańskimi hazardzistami, jeżeli chcą uniknąć kary.

Oczywiście w Polsce gra w pokera online jest nielegalna, jednak nie występują u nas żadne rozwiązania, które miałyby za zadanie blokować przelewanie pieniędzy w celu uprawiania hazardu i póki co wobec nikogo nie zostały wyciągnięte konsekwencje prawne za grę w internetowego pokera.

Wprawdzie niektóre poker roomy, takie jak Full Tilt, Ultimate Bet i Bodog wyraziły szczerą chęć dalszej współpracy z graczami z Ameryki, to prawdopodobnie anty-hazardowe działo wytoczone przez Kongres uniemożliwi im oferowanie usług pokerzystom zza wielkiej wody. Część, chociażby PartyGaming (które trzymało w ryzach 60% amerykańskiego rynku!), już ogłosiło, że przestaje robić interesy z Amerykanami. Jak rozwinie się sytuacja? Czas pokaże.

Przechodząc do sedna, niewielkim zaskoczeniem jest, że większość klientów poker roomów stanowią, a raczej stanowili, Amerykanie. Jest to kraj, w którym ta gra się rozwijała przez dziesięciolecia, a z racji ich ogromnego rozwoju technologicznego i zasobności, to tam święci ona największe triumfy. Jeżeli zabraknie głównej siły napędowej, to poker roomy mogą znaleźć się w głębokim kryzysie. Mniej graczy oznacza mniejszą ilość „fishów", czyli niedoświadczonych amatorów, na których bardzo łatwo można się dorobić. Gdy dodać do tego, że większość nowicjuszy pochodzi właśnie z USA, gdyż na tym regionie skupione są największe akcje promocyjne, to oznacza to, że odtąd dla przeciętnego pokerzysty gra stanie się dużo bardziej wymagająca. Jedynymi przeciwnikami pozostaną gracze z Europy, gdzie próżno jednak szukać tak dużych ilości „donków", i z innych regionów świata – Azji, Afryki, Australii itp.. Być może monstrualny wzrost gospodarczy rozmaitych Azjatyckich Tygrysów przełoży się na większy udział tych państw w pokerowym rynku, lecz na to przyjdzie nam jeszcze poczekać.

WSOP Main Event:

2004: 2576 uczestników

2005: 5619 uczestników

2006: 8773 uczestników

2007: ???

Nie trudno zaobserwować, jak rosła popularność wielkich pokerowych turniejów rozgrywanych na żywo. Jednak na turniejach takich jak Main Event WSOP lwia część graczy zakwalifikowała się za pośrednictwem internetowych satellite'ów. Co oczywiste, większość z nich to Amerykanie. Jak potoczą się losy największych i najbardziej prestiżowych turniejów? Można przypuszczać, że liczba uczestników zmaleje, jednak póki co nic nie jest pewne – na efekty trzeba będzie poczekać.

Jednak jest też pozytywna strona tych wszystkich przemian. Z powodu zamknięcia lub ograniczenia rynku amerykańskiego, cała uwaga poker roomów zostanie skupiona na Europie i w mniejszym stopniu na innych regionach świata. To Europa stanie się głównym celem marketingowym i to w nią poker roomy pompować będą najwięcej pieniędzy – być może agresywna kampania reklamowa, poparta milionami dolarów, odniesie naprawdę pozytywny skutek i załagodzi turbulencje po utracie głównego silnika – Stanów Zjednoczonych? Jedyna obawa dotyczy tego, czy kraje europejskie nie pójdą w ślady USA i nie wprowadzą podobnych restrykcji, jednak na razie jest to mało prawdopodobne, gdyż Europa dąży w zupełnie innym kierunku. Zaledwie tydzień temu Włochy zalegalizowały i opodatkowały grę w pokera online, podobny krok uczyniła także Wielka Brytania.

Tekst pełen jest znaków zapytania, gdyż póki co niewiele wiadomo. W żadnym wypadku nie wolno panikować i rozpaczać – kto wie, może dla nas, Polaków, sytuacja zmieni się na lepsze? Jeżeli wiecie więcej, chcecie się o coś zapytać lub podzielić się z innymi swoją opinią, to serdecznie zapraszam do użycia naszego forum (proszę wybrać opcję skomentowania artykułu). PL PokerNews będzie Wam dostarczać najświeższych wiadomości na temat tej nieszczęsnej ustawy i skutków, jakie wywarła na amerykańskim społeczeństwie, co oczywiście będzie miało swoje odbicie w Europie. Odwiedzajcie pl.pokernews.com po więcej informacji!

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?