Mistrzostwo EPT w Monte Carlo Pojechało na Zachód

Mistrzostwo EPT w Monte Carlo Pojechało na Zachód 0001

31 graczy powróciło na Dzień 4, przedostatni dzień Wielkiego Finału European Poker Tour w Monte Carlo Bay & Resort Hotel by grać o mistrzowską koronę i ogromną nagrodę wynoszącą 900000 euro. Ubiegłoroczny zwycięzca Rob Hollink z Holandii nie będzie jednym z nich, ale w dalszym ciągu pozostaje wielu graczy, po których można oczekiwać doskonałej gry. Wśród nich znajduje się spora grupka Brytyjczyków, mających nadzieje na przeniesienie tytułu na drugą stronę Kanału La Manche w następującym składzie: Ross Boatman, Nick Gibson, Fraser Dunphy, John Kabbaj, zwycięzca EPT w Londynie Mark Teltscher i zeszłoroczny zdobywca siódmego miejsca Ben "Milky Bar Kid" Grundy. Biorący udział w turnieju prominentni europejczycy to m.in. zawsze niebezpieczny Marcel Luske, Jan Boubli i Martin Wendt.

Jednak żaden z nich nie znajdował się na medalowym miejsce na początku rozgrywek. Liderem był nieznany Francuz Arnaud Mimran, który osiągnął swoją pozycję na przestrzeni ostatnich dwóch dni. Za nim znajdowali się młody amerykański student Jeff Williams i Austriak Markus Golser.

Dzień zaczął się spokojnie z powodu dużej ilości płatnych miejsce, gdyż aż 27 z 31 osób otrzymywało nagrody pieniężne. Dla graczy z mniejszym stackiem oznaczało walkę o ominięcie ostatnich 4 miejsc i załapanie się na chociażby 16800 euro. Sponsor turnieju, Pokerstars.com, opłaciło wpisowe do przyszłorocznego turnieju zdobywcy 28 miejsca- Frode Fagerliemu z Norwegii.

Brytyjczycy Paulienz Jackson, Peter Gould, Nick Gibson i Terry Haliday zostali wkrótce wyeliminowani, lecz zostali pocieszeni wygranymi pieniężnymi. W tym samym czasie student collegu Jeff Williams przejął tytuł chip leadera od Mimrana.

Inny gracz z Wielkiej Brytanii, który podczas ostatnich europejskich rozgrywek poczynił ogromne postępy, Jim Kerrigan zakończył turniej na 16 miejscu, a po chwili odpadł także Arnaud Mimran, kończąc na 13 miejscu z relatywnie małą wygraną w wysokości 28100 euro. Dwa dni chwały zakończyły się w mgnieniu oka.

Wkraczając do pierwszej dziesiątki, żetony nieuchronnie zaczęły drgać i przechodzić z jednego stacka do drugiego, tak jak im podyktowały karty. Szczególnie dotknięty mógł się czuć Ben Grundy, ubiegłoroczny zdobywca 7 miejsca, który był uważany za lidera, jednak zakończył turniej na 9 miejscu po dużym starciu z Marcelem Luske.

Wyłoniła się więc finałowa ósemka graczy, gotowych do gry przed kamerami podczas Dnia 5. W kolejności ilości posiadanych żetonów:

Tierry Cazals (Francja) 766,600

Aleksander Strandli (Norwegia) 633,500

Jeff Williams (USA) 495,700

Marcel Luske (Holandia) 486,000

Marc Karam (Kanada) 231,900

Arshad Hussain (WB) 131,600

Fraser Dunphy (WB) 125,600

Ross Boatman (WB) 119,700

Trzej gracze na short stacku reprezentujący Wielką Brytanię będą się musieli wziąć porządnie do roboty, trafiając w odpowiednie momenty i zawierzyć kartom, lecz przy finałowym stoliku wahania w ilości posiadanych żetonów mogą być duże.

Nie dla Frasera Dunphy, którego pocket aces nie sprostał konkurencji i odszedł, kończąc na 8 miejscu z wygraną w wysokości 84000 euro. Dla kontrastu Arshad Hussain piął się coraz wyżej do tytułu lidera, robiąc wielkie postępy.

Marcel Luske miał okropne rozdanie, co spowodowało, że zakończył grę na 7 pozycji. Zaraz potem w jego ślady poszedł Ross Barman, zapewniając Hendon Mob wygraną w wysokości 140000 euro.

Po stronie Jeffa Williamsa stała młodość, wielka młodość, gdyż ma on dopiero 19 lat! Razem z nią pojawił się brak strachu i prawdopodobnie przekonanie, że osiągnie niesamowity wynik, niezależnie od tego, które zajmie miejsce. Człowiek, który nie czuje strachu często dominuje nad resztą graczy przy stoliku i wydawać by się mogło, że tak właśnie było w przypadku Williamsa, który przejął chip lead mając tylko Strandiego i Hussaina w zasięgu wzroku, którzy byli jednak oni daleko za nim.

Jeden z graczy na short stacku, Tierry Cazals w końcu odpadł zostawiając przy stole 4 graczy. Warto wspomnieć, że ku uciesze sponsora cała czwórka zakwalifikowała się do tego turnieju za pośrednictwem Pokerstars.com, reprezentując wielkie osiągnięcie marketingowe.

Kolejny gracz z mała ilością żetonów Marc Karam był następnym, który odpadł, po czym kolej przyszła na mającego trochę więcej żetonów Aleeksandra Strandli, którego szczęście opuściło na riverze podczas starcia z Jeffem Williamsem, który musiał wiedzieć, że to był jego dzień. Grając tylko z jednym Brytyjczykiem, Arshadem Hussainem pytaniem było, kto przetrwa następne all-in.

Gratulacje dla studenta collegu z Georgii w USA, Jeffa Williamsa, który wygrał ponad milion dolarów amerykańskich w wieku 19 lat. Co powiedziałby na to jego doradca finansowy?

Wiadomość od Edytora: EPT jest najlepszym dowodem na to, że Pokerstars.com jest właściwym miejscem do wygrywania wielkich turniejów.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?