Grinder obejmuje prowadzenie w wyścigu o gracza roku

Grinder obejmuje prowadzenie w wyścigu o gracza roku 0001

Tak jak w 2005, Michael "The Grinder" Mizrachi zaczął od gry lepszej niż ktokolwiek inny. W wyniku tego został wczesnym, ale zdecydowanym liderem w wyścigu o tytuł Gracza Roku 2006.

W 2005 Mizrachi potrzebował dwóch finiszów finałowych stolików- podczas Jack Binion World Poker Open (Gdzie skończył piąty) i na L.A Poker Classic (który wygrał), żeby rozpocząć rok, który okazał się niezwykle korzystny. Wydaje się to być planem gry dla 'grindera', ponieważ bieżący rok zaczął w ten sam sposób.

Podczas WPT World Poker Open w Tunice Michael pokazał doskonała grę, otarł się jednak o tytuł, który powędrował do wieloletniego ulubieńca fanów w osobie Scotty'ego Nguyena. Po krótkiej przerwie wziął udział w turnieju WSOP, także w Tunice, a następnie zdobył tytuł na inauguracyjnym WPT Borgata Winter Poker Open, wygrywając ostatni stolik z graczami takimi jak zdobywca drugiego miejsce John D'Agostino, Erick Lindgren i Amnon Filippi. Te uczestnictwa w finałowych rozdaniach podreperowały także stan konta Mizrachiego. Na chwilę obecną, będąc na samym początku wygrał ok. 1,75 miliona dolarów, co powinno pomóc jemu i jego zonie Adilily po przyjściu na świat ich drugiego dziecka, którego spodziewają się w ciągu kilku następnych dni.

Zwycięstwo Scotty'ego Nguyena daje mu drugie miejsce w kolejce do tytułu, ale mimo tego dzieli go przepaść od lidera. Przy sukcesie Mizrachiego Scotty ma już 1398 punktów deficytowych. Jedyną rzeczą, jaka może przeważyć szalę zwycięstwa na stronę Nguyena jest fakt, że gra on więcej turniejów niż reszta graczy, może więc zdobyć więcej punktów za wielokrotny udział w finałowych stolikach. Scotty miał bardzo udany 2005 rok i także w tym roku powinien namieszać w wyścigu do tytułu POY.

Drugie miejsce Johna D'Agostino w Borgacie daje mu na ten miesiąc 3 miejsce w klasyfikacji i powrót do chwały, którego nikt po nim nie oczekiwał. Wydaje się, że lubi on Borgatę w Atlantic City, bo był to jedyny finałowy stolik, w jakim wziął udział w 2005 roku na WPT Bogata Poker Open w listopadzie (na czym zarobił ok. 350000 dolarów). Po bardzo słabej reszcie roku, ten zawodowiec z Conneticut składa swoją grę do kupy, żeby zaatakować w 2006 roku.

Czwarte i piąte miejsce na liście Player of The Year są zajmowane przez dwie osoby, które mimo tego, że nie wygrały jeszcze żadnego turnieju, ale odniosły niezłe wyniki podczas eliminacji, co dało im dostateczną ilość punktów by znaleźć się w pierwszej piątce. Denis Ethier, mistrz pokera seven card stud podczas WSOP 2005, zaczął pracować nad swoją grą no-limit, i ta praca zaczyna powoli przynosić plony. Durham wprawdzie nie wygrał jeszcze turnieju, ale 3 punktowane finisze, w tym 2 podczas finałowych stolików, dają mu stratę zaledwie 14 punktów do D&'Agostino. "The Boss" Tran także skorzystał na WPT w Tunice, co dało mu uczestnictwo w dwóch finałowych stolikach i miejsce w pierwszej piątce.

Po zdobyciu mistrzostwa na początku stycznia, które wyniosło ich na sczyt listy, zarówno Steve Paul-Ambrose (mistrz PokerStars Caribbean Adventure) i Lee Nelson (zwycięzca Aussie Millions) spadli z czołówki listy. Oboje zajmują szóste miejsce, co pokazuje jak szybko może zmieniać się sytuacja podczas tegorocznych rozgrywek. Daje to także wyobrażenie o tym, jak na wpływ może mieć szalony kalendarz turniejów, w którym w każdym miesiącu rozgrywa się parę wielkich gier.

Zbliżając się do pierwszej dziesiątki, na ósmym miejsce znajduje się William Edler, weteran z Las Vegas, który zdążył już zaliczyć 3 finałowe stoliki w 2006 i zdobyć punkty w 5 różnych turniejach, dziewiątą pozycję okupuje Thomas Sipes, który wygrał grę $2500 No-Limit podczas Borgata Winter Poker Open, a na 10 miejscu jest Raul Paez, który grał przy dwóch finałowych stolikach podczas WPT Word Poker Open, gdzie raz skończył na 3 miejscu za Nguyen’em i Mizrachim. Na liście znajdują się ponadto Bau Le (11 miejsce), Erick Lindgren (12 miejsce) i zdobywca tytułu POY 2004 Daniel Negranu (15 pozycja).

Chociaż jest jeszcze za wcześnie by osądzać, zapowiada się kolejna szalona walka przez cały rok. Mizrachi pokazał w ubiegłym roku, że dobry i wczesny start może być katalizatorem doskonałego sezonu, gdyż zakończył zeszły rok na 5 miejscu na świecie. Z punktami, które już zdobył w tym roku i przy zachowaniu takiej tendencji 'The Grinder' ma możliwość poprawić zeszłoroczne rekordy zdobywania punktów do tytułu POY. Może także zdominować rozgrywki tak mocno, że będziemy mogli wręcz zobaczyć jego drogę do tytułu Player of The Year 2006.

Wiadomość od Edytora: Zacznij wspinać się na pokerowe wyżyny na Everest Poker

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?