Prawdopodobnie dużo wody jeszcze w Wiśle upłynie, zanim poker w Polsce stanie się respektowany i uważany za sport w prawdziwym tego słowa znaczenia. Niestety większość społeczeństwa nadal uważa, że jest to domena „typów spod ciemnej gwiazdy", którzy przegrywają w zadymionych melinach dorobek całego życia i narażają rodzinę na śmierć głodową. Z drugiej strony są pewne przejaśnienia – do gry przyznaje się coraz więcej osób. Swojej pokerowej pasji nie kryje jeden z najpopularniejszych polskich piosenkarzy wszechczasów – Michał Wiśniewski, podobnie jak sportsmenka Agnieszka Rylik. Ponadto do gry w pokera online (w większości przypadków nielegalnego) przyznał się ostatnio, o czym donosiliśmy, były Marszałek Sejmu
(druga, zaraz po prezydencie, osoba w państwie!) Ludwik Dorn. Pozwala to mieć nadzieję na to, że jeszcze nie wszystko stracone. A ponieważ, jak powiedział Dante, nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem, w tej serii artykułów postaramy się przybliżać Wam sylwetki znanych i cenionych Polaków, którzy nie stronią od tej wspaniałej, karcianej gry.
W ciągu kilku ostatnich dni bardzo wiele mówiło się o wyścigach Formuły 1. Wszystko to za sprawą naszego genialnego rodaka – Roberta Kubicy, pierwszego Polaka, który zasiadł za sterami bolidu F1 (wcześniej w ramach testów samochody te prowadzili Andrzej Jaroszewicz, Jarosław Wierczuk i Seweryn Kubacki).
Pan Robert za kierownicą zasiadł po raz pierwszy w wieku 6 lat. Wbrew pozorom nie było to rodzinne kombi na kolanach taty, tylko ognisty, sportowy gokart. 4 lata później miał już w kieszeni tytuł mistrza Polski. W wieku 13 lat wyjechał do Włoch, gdzie zaczął się rozwijać w jeszcze bardziej zastraszającym tempie. Stawał na podium bardzo wielu klas wyścigowych, włączając w to Formułę 3, Formuły 2000 Renault, czy wreszcie serii World Series by Renault. Zwycięstwo w tej klasie dało mu szansę na testowanie ówczesnego bolidu stajni Renault i pierwszej styczności z królową wyścigów samochodowych, czyli Formułą 1. Przełom nastąpił dwa lata temu, gdy Kubica jako pierwszy Polak podpisał kontrakt z teamem F1 – stajnią BMW Sauber. Rozpoczęło to pasmo sukcesów, które Wielu jego rodaków z zapartym tchem śledzi przed ekranami telewizorów. Wiadomość o wypadku, jakiemu uległ w zeszłym roku w Kanadzie zelektryzowała opinię publiczną.
Dzielny Robert nie przestaje piąć się w górę, podnosząc na duchu kibiców i osiągając coraz wyższe szczyty. Wczorajsze pierwsze miejsce startowe (pierwsze w historii teamu BMW) i dzisiejsze trzecie miejsce w GP Bahrajnu pozwalają wierzyć, że ten 23-latek sporo jeszcze namiesza w tym sporcie. Ale może się okazać, że nie tylko w tym.
Mało kto wie, że Kubica przyznaje się też do gry w pokera. W wypowiedzi dla agencji Reuters przyznał, że lubi zasiąść do stolika z przyjaciółmi. Życie jest pełne niespodzianek, więc niewykluczone, że jeszcze kiedyś ujrzymy naszego mistrza przy stoliku. Wbrew pozorom, obydwa zajęcia mają ze sobą sporo wspólnego. Skłonność do ryzyka pozwala osiągnąć wiele, a niezbędna przy tych prędkościach zimna krew też nie zaszkodzi. Nie wspominając już o rywalizacji, która, o ile uczciwa, stanowi podwaliny każdego sportu.
Ciekawostką jest, że Robert Kubica poproszony o podanie swojego idola wymienił charyzmatycznego brytyjskiego snookerzystę Ronnie'go O'Sullivana.